Monika Richardson Michał Olszański – o jąkaniu w pytanie na śniadanie
Program: Pytanie na śniadanie
Data: 22 października 2018
Prowadzący: Michał Olszański, Monika Richardson
Goście: Dawid Tomaszewski, Marta Hajduk
Marta Hajduk:
Mówię nową mową już 3,5 roku, od stycznia 2015.
Michał Olszański:
To był piękny film. Pamiętam, jak walczył Colin Firth.
Monika Richardson:
A zwłaszcza ten, który go uczył.
Michał Olszański:
To jest taka rola.
Monika Richardson:
Równie piękni goście w naszym studiu.
Michał Olszański:
Proszę Państwa, Marta Hajduk w maju skończyła 17 lat,
a Dawid Tomaszewski prowadzi kursy dla osób z blokadą mowy – Nowa Mowa.
Monika Richardson:
Dzień dobry. Witamy Pani Dawidzie, ale może zacznijmy od Twojej historii.
Monika Richardson:
Kiedy się zaczęłaś jąkać?
Marta Hajduk:
Zaczęłam ten problem, gdy miałam 6 lat.
Michał Olszański:
To zwykle tak jest, prawda? Do siódmego roku życia się mówi.
Marta Hajduk:
Tak, poszłam wtedy do zerówki.
Marta Hajduk:
W sumie takich przyczyn za bardzo nie pamiętam.
Na początku miałam problem raz na jakiś czas.
Jąkanie pojawiało się na parę tygodni, później znikało, za chwilkę powracało.
Monika Richardson:
Ale silne było takie, że rzeczywiście nie mogłaś sobie poradzić z wypowiedzeniem słowa?
Marta Hajduk:
Na początku jeszcze nie.
Najpierw miałam problem z pojedynczymi głoskami, sylabami.
W wieku gdzieś 10 lat zaczęło się nasilać.
Michał Olszański:
Nasiliło się, tak.
Marta Hajduk:
Wtedy stresowałam się na przykład idąc do sklepu.
Już od razu wiedziałam, że czegoś nie będę mogła powiedzieć.
W głowie układałam sobie scenariusze, jak ułożyć zdanie, żeby się nie zaciąć.
Oczywiście nie zawsze wychodziło, co powodowało, że ten stres się jeszcze bardziej nasilał.
Monika Richardson:
No i rozumiem, że reakcje Twoich rówieśników nie były najmilsze.
Marta Hajduk:
Oczywiście. Zwłaszcza gdy poszłam do gimnazjum – nowa klasa, nowi ludzie.
Zaczęły się śmiechy, obgadywanie.
Zaczęłam się bardzo stresować.
Dochodziło do tego momentu, że nie byłam w stanie się przedstawić.
Michał Olszański:
Słynne słowo „jąkała”, prawda?
Monika Richardson:
Zaczęło się wokół Ciebie tworzyć takie myślenie.
Ale jak słucham Ciebie teraz, to trochę nie wierzę.
To jest przykład spektakularnego sukcesu.
Siedzisz spokojnie i opowiadasz – bez żadnego problemu.
Czyli przezwyciężyłaś jąkanie sama?
Marta Hajduk:
Chodziłam na zajęcia logopedyczne w szóstej klasie.
Moja mama wtedy dowiedziała się o książce „Światełko w tunelu” Dawida Tomaszewskiego.
Zamówiłyśmy ją przez internet.
Po przeczytaniu dowiedziałam się o nowej mowie.
Pojechaliśmy z rodzicami do Mikołowa na pierwszy kurs i tak zaczęłam się jej uczyć.
Monika Richardson:
Ile to trwało?
Marta Hajduk:
Proces trwa dalej.
Na początku jeździliśmy co miesiąc, potem rzadziej.
Teraz są to wyjazdy mniej więcej raz na pół roku.
Jadę tam, żeby złapać spokój.
Mikołów daje ogromny luz wewnętrzny.
Michał Olszański:
A zdarza Ci się jeszcze zaciąć?
Marta Hajduk:
Tylko wtedy, gdy nie zastosuję metody.
Monika Richardson:
To jest Twój debiut telewizyjny, a ani razu się nie zacięłaś.
Naprawdę gratulacje.
Michał Olszański:
Co to jest nowa mowa?
Dawid Tomaszewski:
To metoda pracy z emocjami.
Większość metod skupia się na aparacie mowy – oddychaniu, dykcji.
To nie działa w stresie.
My uczymy mówić w realnych sytuacjach.
Bo to emocje rządzą mową.
Monika Richardson:
Na czym konkretnie polega metoda?
Dawid Tomaszewski:
Jest podobna do nauki języka obcego.
Uczymy się mówić od nowa, ale w połączeniu z relaksem ciała.
Każdy dźwięk musi być spójny z tym, co czujemy.
Michał Olszański:
Panie Dawidzie, Pan się jąkał?
Dawid Tomaszewski:
Tak. Przez 20 lat.
Najgorsza była nieprzewidywalność.
Człowiek tracił pewność siebie.
Dziś, po wielu doświadczeniach, stres nie uruchamia już blokad.
Monika Richardson:
To dowód, że warto szukać pomocy.
Marta – ogromne gratulacje.
Michał Olszański:
A kim będziesz w przyszłości?
Marta Hajduk:
Jeszcze nie wiem.
Monika Richardson:
Ja widzę Cię w telewizji.
Dziękujemy Wam bardzo za wizytę.
To było „Pytanie na śniadanie”.


