Rozmowa z alpinistą Panem Bartoszem Boniewskim przeprowadził Marcin Kajdas.

 

 

 

 

Co sprawiło, iż zaczął się Pan wspinać?

 

Moim nauczycielem wychowania fizycznego w technikum bym wspinacz. Pewnego razu zorganizował wycieczkę w skały jury krakowsko-częstochowskiej, na która pojechałem. Od tamtego momentu zacząłem chodzić na sztuczne ściany.

 

Jakich narzędzi używa się podczas wspinaczki?

 

Do wspinaczki w skałach potrzebna jest lina, uprząż, buty wspinaczkowe. Poza tym dwa karabińczyki połączone taśmą, kilka karabinków HM, przyrząd asekuracyjny np. kubek. Jest potrzebny worek na magnezję, kilka pętli oraz oczywiście partner.

 

Co Pan czyje wspinając się? - Oczywiście poza zmęczeniem.

 

Jestem wspinaczem rekreacyjnym. Wspinam się dla przyjemności, lubię ruch na świeżym powietrzu. Wspinając się masz możliwość podziwiania pięknych widoków. Poza zmęczeniem odczuwam wzrost adrenaliny, spowodowany strachem. Przezwyciężenie strachu, pokonanie drogi sprawia, że fantastycznie się później czuję.

 

Jaka była najwyższa ściana skalna, którą Pan zdobył?

 

Najwyższa skała, na którą udało mi się wejść miała około 22m wysokości. We wspinaczce skalnej nie liczy się wysokość lecz trudność drogi. W naszym kraju obowiązuje skala krakowska (I,II,III,IV,V,VI,VI.1-VI.8). Najtrudniejszą drogę jaka udało mi się pokonać miała VI.4.

Gdzie najchętniej się Pan wspina i dlaczego tam?

 

Najczęściej wspinam się w skałach jury krakowsko-częstochowskiej, ponieważ mam do nich najbliżej. Czasami odwiedzam skałki w Lądku zdroju.

 

Pana hobby poza wspinaczką?

 

Oprócz wspinania interesuje się górami, architekturą i fotografią.

 

Dziękuję bardzo za wywiad.

 

Dziękuję.