Wywiad z artystą fotografikiem
Romanem Hlawaczem
Wywiad
przeprowadził Łukasz Zahajkiewicz
![]() |
Ł.Z Jak się
pan nazywa i gdzie pan mieszka:
R.H Nazywam się Roman Hlawacz, mieszkam
w Opolu i w Winowie jednocześnie,
z zawodu jestem artystą
fotografikiem.
Ł.Z Od jak
dawna zajmuje się pan fotografowaniem?
R.H Można by powiedzieć, że od lat
dziecinnych, bo pierwszy aparat miałem już jako
6- letnie dziecko. Ale
mówiąc serio wówczas nie byłem świadom czym naprawdę jest fotografia.
Fascynowało mnie raczej magiczne pudełeczko, które pozwalało robić czarno-białe
obrazki (wtedy dominowała fotografia czarno-biała).
Ł.Z W czym
się pan specjalizuje (pejzaże, portrety, natura)?
R.H Przez wiele lat zajmowałem się zawodowo
dokumentacją fotograficzną w przemyśle. Równolegle jednak fotografowałem to, co
pasjonowało mnie najbardziej – człowieka
i jego środowisko. Jako
świadomy i poszukujący fotografik próbowałem wyrazić moje spojrzenie na
rzeczywistość w rozmaity sposób -
poprzez portret, akt, fotografię przemysłową, lotniczą, reklamową,
krajoznawczą, fotografię architektury albo przyrody. Jako instruktor
fotografii i filmu prowadziłem kluby
fotograficzne, a także klub filmowy. Mam również kilkuletnie doświadczenie
fotoreportera prasowego. Byłem wykładowcą fotografii w Wyższej Szkole
Pedagogicznej i Studium Kulturalno-Oświatowym w Opolu. Posiadam też uprawnienia
instruktora fotografii i filmu najwyższej kategorii oraz instruktora fotografii
krajoznawczej. Bo chciałbym dodać,
że kocham podróże (dalekie i
bliskie), a podróżując nigdy nie rozstaję się z aparatem!
To wszystko, co wymieniłem można by
nazwać obszarem moich zainteresowań.
Ł.Z Jaką szkołę lub szkoły pan kończył ?
R.H Skończyłem warszawskie Studium Fotografii
i Filmu na prawach wyższych studiów zawodowych, a następnie studia magisterskie
w Opolu na kierunku pedagogika kulturalno-oświatowa (obecnie ten kierunek nosi
nazwę” kulturoznawstwo”).
W roku 1985 zostałem członkiem
Związku Polskich Artystów Fotografików, a Minister Kultury i Sztuki zaliczył mi
staż artystyczny od 1975 roku.
Ł.Z Czy do pracy fotografika potrzebne są jakieś
specjalne umiejętności?
R.H Uważam, że każda profesja wymaga
pewnych predyspozycji i zdolności, owej
„smykałki”, która nam uświadamia w czym
jesteśmy dobrzy, na co w życiu moglibyśmy postawić - jakie studia wybrać i
w jakim zawodzie realizować nasze
ambicje. Sukces pojawi się jednak dopiero wtedy, gdy do predyspozycji dojdzie
konsekwencja i pasja w działaniu.
Oczywiście i bez szczególnych
umiejętności można „pstrykać”, robiąc zdjęcia pamiątkowe, zwłaszcza jeśli się ma automatyczny aparacik. Ale czy o to chodzi
osobom, którzy poważnie traktują fotografię?
Fotografia jest formą
wypowiedzi, często bardzo osobistą.
Pisarz używa słów,
ja – obrazów, aby
wyrazić mój stosunek do rzeczywistości
– akceptujący, pełen zachwytu (dla urody człowieka, przyrody, dzieła sztuki)
lub refleksji (np. nad przejawami i złożonością życia), czasem negujący, będący ostrym sprzeciwem
( np. na bestialstwo wojny
lub okrucieństwo wobec zwierząt). Fotografia pozwala mi utrwalać różne
zdarzenia, których cechą jest przemijanie. Fotografia to mój głos
we wszystkich ważnych
sprawach, jakie dzieją się dookoła mnie, w których uczestniczę lub które
obserwuję.
Ł.Z Czy od zawsze chciał pan zostać artystą
fotografikiem czy miał pan inne plany?
R.H Fotografia jest obecna w całym moim
dorosłym życiu. Ale już w szkole
podstawowej
z dużym zapałem zająłem się
robieniem zdjęć, najpierw z pomocą ojca, potem samodzielnie. Na strychu
mieliśmy wtedy kopiarkę do zdjęć i powiększalnik
, które to urządzenia sami skonstruowaliśmy. O zawodzie fotografika wtedy raczej nie myślałem, traktowałem fotografię
jako moje hobby.
W szkole średniej byłem już
fotografem bardziej zaawansowanym. Chodziłem wtedy
na rajdy, fotografowałem krajobrazy
i ludzi - fotografia okazała się bardzo przydatna w nawiązywaniu kontaktów, co
dla młodych ludzi ma wielkie znaczenie. Chciałem
z fotografii uczynić mój
zawód, toteż szukałem możliwości studiowania w tej dziedzinie, co jednak
wcześniej nie przeszkodziło mi podjąć studiów politechnicznych
i pedagogicznych. Jednak fotografia wygrała z innymi pokusami, bo
to naprawdę
jest moja życiowa pasja.
Ł.Z Gdzie pan
obecnie pracuje?
R.H Pracuję jako fotograf czyli wykonuję wolny
zawód. Od kilkunastu lat kieruję też firmą, którą założyłem. Jest to
wydawnictwo Oficyna Piastowska, w której realizuje się cała rodzina: żona
polonistka jest redaktorem, córka po Akademii Sztuk Pięknych dba o szatę
graficzną, ja zarządzam wydawnictwem i jednocześnie wykonuję zdjęcia, młodsza
córka – studentka turystyki i rekreacji we wrocławskiej AWF – na razie próbuje
swoich sił jako spec od marketingu.
Ł.Z Czy praca
fotografika daje panu satysfakcję i zadowolenie ?
R.H Tak. Jest to zawód, który wybrałem i
któremu się poświęciłem z prawdziwą pasją. Twórczość fotograficzna daje mi
ogromną satysfakcję. Mogę powiedzieć, że jestem szczęściarzem bo swoje hobby
zamieniłem w życiową pasję i zawód. Moją twórczość często prezentowałem na
wystawach w kraju i za granicą, wielokrotnie byłem nagradzany i wyróżniany. W
zeszłym roku obchodziłem 30-lecie pracy twórczej, toteż zaprezentowałem
opolskiej publiczności w Galerii Sztuki Współczesnej część mojego dorobku
artystycznego. a w tym roku otrzymałem nagrodę prezydenta Opola
za całokształt pracy
artystycznej.
Ł.Z Czym się
pan interesuje oprócz fotografowania?
R.H Moim wielkim zainteresowaniem oprócz
fotografii jest turystyka. Od wielu lat
działam w PTTK, zajmuję się fotografią krajoznawczą, mam nawet Złotą Odznakę
Fotografa Krajoznawcy. Jestem człowiekiem ciekawym świata, szczególnie
interesują mnie zjawiska kulturowe, odmienności i podobieństwa między ludźmi
żyjącymi w różnych częściach naszego globu.
Ł.Z Na jakim
sprzęcie pan pracuje?
R.H Od wielu lat korzystam z produktów
japońskiej firmy Nikon i jestem z nich
zadowolony.
Ł.Z Gdzie
pana fotografie znajdują zastosowanie?
R.H Ostatnio głównie w książkach, a
szczególnie w albumach. Ale też w wydawnictwach reklamowych i promujących Śląsk Opolski, krajowych i
zagranicznych. Wykonuję też fotografie na specjalne zlecenia np. wykonałem cykl
zdjęć lotniczych na zamówienie NTO do publikacji w prasie.
Ł.Z Jakie są
największe pana osiągnięcia związane z fotografią?
R.H Trudno tutaj wymienić nawet ich część, bo
brałem udział w ogromnej ilości wystaw krajowych i międzynarodowych – było ich
dużo ponad 400 - i zdobyłem wiele nagród
i wyróżnień. Czasem sam fakt
zakwalifikowania się do ścisłej czołówki prestiżowej wystawy międzynarodowej
był sukcesem np. w Brazylii czy Hiszpanii. Dużą satysfakcję dały mi dwie
wystawy indywidualne w Caracas – stolicy Wenezueli.
Ł.Z Jakie
państwa pan zwiedził do tej pory ?
R.H Było ich już trochę. W Ameryce Południowej
przebywałem w Wenezueli prawie cały rok i przy okazji zahaczyłem o Panamę i
Kolumbię. W Europie odwiedziłem m.in. Hiszpanię, Niemcy, Austrię, Szwajcarię,
Czechy, Rumunię, Bułgarię i Słowację, kilkakrotnie Włochy, kraje na południu
np. Chorwację i Słowenię. W tym roku byłem
w Holandii i Turcji. Z
krajów azjatyckich też było kilkanaście państewek. Jeżeli chodzi o Afrykę, to
stanąłem na ziemi marokańskiej.
Ł.Z Czy dostawał pan oferty pracy z rożnych
państw, a jeśli tak to z jakich ?
R.H Tak, oczywiście. Trudno dziś nawet
wymienić wszystkie, z którymi nawiązałem kontakty zawodowe. Ostatnio np.
robiłem zdjęcia dla wydawnictwa niemieckiego
o kościołach śląskich. Jako
fotograf reklamowy pracowałem np. w Wenezueli.
Podczas mojego rocznego pobytu prowadziłem tam przez
trzy miesiące swoją firmę reklamową,
miałem dużo zleceń i dobrze zarobiłem. A co najważniejsze nauczyłem się
samodzielnie prowadzić biznes! Te doświadczenia wykorzystałem po powrocie
do kraju.
Ł.Z Jakie są
pana plany na przyszłość ?
R.H Głownie są to plany wydawnicze. Myślę już
o kolejnym albumie fotograficznym,
a ponieważ mieszkam na Śląsku Opolskim to większość planów
wydawniczych jest związana z naszym regionem. Od kilku lat promuję Opolszczyznę
w Unii Europejskiej, zrobiłem już kilka
wydawnictw obcojęzycznych na rynek francuski, hiszpański, angielski i
niemiecki. Myślę również o albumie autorskim, ponieważ pragnę podsumować swoją
działalność twórczą. Myślę że ten album
będzie nosić tytuł „Wędrówki do ludzi”, jak cykl moich wystaw fotograficznych, który
poszerzam nieustannie.
Ł.Z Dziękuję za wywiad i życzę dalszych sukcesów
.
R.H Dziękuję.