red. Sławomir Stefański

Wywiad z panią stomatolog Anna Trzebińską

 

 


Sławomir Stefański: Dzień dobry.

Anna Trzebińska: Dzień dobry.

 

SS: Czy mogę z Panią przeprowadzić wywiad?

AT: Dla kogo ten wywiad?

 

SS: Dla centrum terapii jąkania jako zadanie terapeutyczne.

AT: Bardzo chętnie ponieważ jestem lekarzem i pomagam ludziom.

       Tak nakazuje etyka   lekarska.

 

SS: To przechodzimy do pytań. Pytania nie będą trudne.

AT: Proszę bardzo.

 

SS: Jak Pani trafiła do Swór, tu, na wieś?

AT: Skusiły mnie warunki pracy ponieważ wraz z etatem otrzymałam mieszkanie. Duża wieś i pracy nie brakuje.

 

SS: Jaką trzeba skończyć szkołę?

AT: Podstawową, liceum medyczne, a także trzeba ukończyć pięcioletnie studia na akademii medycznej na wydziale stomatologii.

 

SS: Jak długo Pani pracuje w zawodzie?

AT: Około dziewięciu lat.

 

SS: Jaki jest stan uzębienia mieszkańców wsi?

AT: Są pacjenci z pięknym uzębieniem, którzy dbają o swoje ząbki, nie boją się lekarza stomatologa. Są też tacy, którzy przychodzą do lekarza stomatologa ponieważ boli ząb. Usuwają go albo zatruwają i koniec wizyt w gabinecie.

 

SS: Dużo jest pracy na wsi?

AT: W tym zawodzie pracy jest naprawdę dużo ponieważ profilaktyka stomatologiczna w naszym kraju jest słabo rozwinięta.

 

SS: Jacy są pacjenci?

AT: Bardzo a bardzo różni, co czyni pracę ciekawą i miłą.

 

SS: Co Pani robi z niesfornymi pacjentami?

AT: Pacjentów niesfornych nie ma. Z powodu bólu są bardzo pokorni. Trudniejszym pacjentom muszą poświęcić więcej czasu.

 

SS: Jakie są największe problemy z pacjentami?

AT: Z pacjentami nie ma większych problemów. Czasami nie wystarcza być lekarzem stomatologiem ale trzeba też być psychologiem jeżeli pracuje się z dziećmi. Dzieci trzeba zachęcić i delikatnie podejść.

 

SS: Czy są wredni pacjenci?

AT: Wrednych pacjentów to nie ma. Są pacjenci niemili , niesympatyczni, ale to są wyjątki.

 

SS: Jaki wykonała Pani najtrudniejszy zabieg?

AT: Dla dobrego stomatologa trudnych zabiegów nie ma. Do najtrudniejszych mogę zaliczyć pracę z osobami upośledzonymi, które maja trudności z otwieraniem ust, wypluwaniem śliny a nawet z oddychaniem.

 

SS: Czy zdarzyło się usunąć zdrowy ząb?

AT: Tak. Ale tylko ze wskazań ortodontycznych usuwa się trochę takich zębów.

 

SS: Może jakaś śmieszna historia na krześle dentystycznym?

AT: Niestety, śmiesznych historii to nie ma na fotelu dentystycznym ponieważ pacjenci są zbyt zestresowani.

 

SS: Nie boi się Pani ryzyka związanego z zawodem?

AT: Jak u każdego człowieka, na pewno obawy są. Jest to bardzo odpowiedzialny zawód. Dużo jest chorób przenoszonych przez oddech, przez krew. Ryzyko jest, trzeba je minimalizować, żeby ten zawód wykonywać.

 

SS: Czy się Pani stresuje i jak Pani sobie z tym radzi?

AT: Lubię swój zawód i raczej się nie denerwuję przy wykonywaniu swojej pracy. Czasami zdarzają się emocje, ale związane z czymś innym, na przykład omdlenie pacjenta lub krwotok.

 

SS: Jak radzi sobie Pani ze zmęczeniem?

AT: Na szczęście moja praca mnie nie męczy. Jestem młoda, wygimnastykowana.

       Plan pracy układam od zabiegów najlżejszych.

 

SS: Czy przeprowadza Pani jakieś ćwiczenia?

AT: Nie. Idę prosto z mostu.

 

SS: Ile ma Pani przyrządów stomatologicznych?

AT: Bardzo dużo nie, jestem w stanie określić.

 

SS: Marzenia zawodowe?

AT: Chciałabym podnieść kwalifikacje zawodowe, unowocześnić swój

       gabinet i mieć więcej czasu dla siebie i rodziny.

 

SS: Czego się życzy lekarzowi stomatologii?

AT: Zdrowych i nie nerwowych pacjentów.

 

SS: Tego właśnie Pani życzę a także spełnienia marzeń zawodowych.