Wywiad przeprowadzony z dziennikarką telewizji

 „Sfera TV” Panią Małgorzatą Haber

przez Roberta Hałata

 

 

Robert: Dlaczego Pani wybrała zawód dziennikarki?

 

Małgorzata Haber: Wybrałam zawód dziennikarki, ponieważ praca dziennikarza wydawała mi się bardzo ciekawa i tak się też okazało. Jest to praca bardzo żywa, cały czas jesteśmy w ruchu, poznajemy mnóstwo ciekawych ludzi i nigdy się nie nudzimy.

 

R.: Czy lubi Pani ten zawód?

 

M.H.: Chociaż pracuję dopiero od roku w zawodzie dziennikarza, to już mogę powiedzieć, że bardzo lubię ten zawód i właśnie dlatego, o czym mówiłam przed chwileczką, że rzeczywiście nigdy się nie nudzimy, mamy mnóstwo ciekawych tematów, mnóstwo ciekawych ludzi poznajemy, i myślę że bardzo lubię ten zawód.

 

R.: Na czym polega Pani praca?

 

M.H.: Moja praca polega na tym, że szukamy jakichś ciekawych tematów i potem je realizujemy wspólnie z operatorem, ja redaguje tekst i montujemy materiał.

 

R.: Ile mniej więcej czasu trwa przygotowanie wywiadu?

 

M.H.: Trudno powiedzieć, dlatego, że jak się już znajdzie fajny temat do wywiadu, fajną osobę, z którą można wywiad przeprowadzić, to wystarczy się z nią tylko umówić, to jest jeden telefon, ustalić termin. Czasem to trwa. Kiedy osoba jest bardzo zajęta, to czasem trzeba poczekać ze dwa tygodnie, żeby ta osoba się mogła z nami umówić.

Przeprowadzenie wywiadu to jest około 10-15 minut, ale potem gorzej jest ze zmontowaniem materiału, bo to już troszeczkę dłużej trwa, ale zwykle jakby to tak połączyć wszystko w jedno, to kilka dni.

 

R.: Czy rozmawiała Pani z jakąś sławną osobą?

 

M.H.: Rozmawiałam z Janem Marią Rokitą w Warszawie, z Ludwikiem Dornem, ostatnio rozmawialiśmy też z aktorami, którzy wzięli udział w przedstawieniu „Goło i wesoło”. Między innymi z Henrykiem Gołębiewskim, który grał w „Podróży za jeden uśmiech”, i aktorzy serialowi, którzy nie wiem jak się nazywają, ale twarze są znane.

 

R.: Ile trwają studia dziennikarskie?

 

M.H.: No muszę przyznać, że choć wiem, ile trwają studia dziennikarskie, bo trwają pięć lat, to ja nie kończyłam studiów dziennikarskich. Skończyłam kulturoznawstwo i jeszcze mało tego, bo nawet nie skończyłam specjalizacji filmowej, tylko skończyłam teatrologię, a więc do telewizji troszkę daleko.

 

R.: Czy trzeba poświęcić się temu zawodowi?

 

M.H.: Zdecydowanie się trzeba poświęcić, zwłaszcza swój czas. Jest to praca o nienormowanym trybie, więc czasem wyjeżdżamy na nagranie o godzinie 22, a czasem kończy się pracę o 13. Chociaż to rzadziej.
Na pewno czas trzeba poświęcić, no i trzeba mieć pasję. Dziennikarstwo to jest też jednocześnie pasja, bo jeśli ktoś tej pasji nie ma, to daleko mu chyba do dziennikarstwa.

 

R.: Jakie są wymagania, żeby zostać dziennikarzem?

 

M.H.: Myślę, że jeśli chodzi o wymagania to nie ma takiej reguły, bo to nie ma sztywnych ram, na przykład, że trzeba mieć wykształcenie dziennikarskie. Myślę, że tak samo jest w telewizji publicznej. Na pewno trzeba lubić pisanie i robić to dobrze, chyba także konieczna jest ciekawość świata, ciekawych umiejętność wyszukiwania ciekawych tematów.

 

R.: Czy interesował Panią zawód dziennikarki już w dzieciństwie?

 

M.H.: W dzieciństwie... Chyba się nie przyznam, kim chciałam być,
 ale gdy byłam całkiem mała chciałam pracować w sklepie mięsnym. Podobno, tak mi rodzice mówią. A jeśli chodzi o moje dorosłe życie,
to też nie tak do końca, nie myślałam o zawodzie dziennikarza. Jak już, to jak dorastałam, chciałam być jakąś gwiazdą filmową
bardziej ;)

 

R.: Czy oprócz pracy zawodowej ma Pani jakieś inne zainteresowania?

 

M.H.: Nie mam jakiegoś takiego jednego hobby, któremu poświęcam cały czas, ale są takie rzeczy, które bardzo lubię robić – na przykład bardzo lubię się opiekować moim zwierzątkiem. Mam w domu koszatniczkę i bardzo ją lubię, no i jak tylko mam czas, to jej poświęcam, lubię gotować, co też jest śmieszne -nie powinnam się przyznać, ale bardzo lubię eksperymentować w kuchni. Kiedyś lubiłam chodzić do teatru, teraz chodzę rzadko, bo już na to mam mniej czasu i w telewizji namawiam innych do chodzenia do teatru :D

 

R.: Co w Pani pracy jest najtrudniejsze?

 

M.H.: Najtrudniejsze jest chyba gospodarowanie czasem, ponieważ mamy taką właśnie nienormowaną pracę, i opanowanie stresu, ponieważ wszystko się dzieje bardzo szybko czasem coś wyskakuje, tak jak dzisiaj właśnie, spóźniliśmy się troszkę, na okazało się, że musimy niestety gdzieś wyjechać. I myślę, że to jest najtrudniejsze właśnie, no i nie spóźnianie się. To jest chyba najtrudniejsze w naszej pracy.

 

R.: A co pani sprawia największą przyjemność?

 

M.H.: Największą przyjemność sprawia mi taka myśl, kiedy wracamy z materiału i wiemy, że to będzie coś ciekawego i coś fajnego.

 

R.: Od jakiego stanowiska zaczynała Pani pracę w telewizji?

 

M.H.: Przyszłam do telewizji jako praktykantka skierowana ze studiów moich z kulturoznawstwa i stopniowo się jakoś nie wiem jakim cudem przekształciłam w stażystkę, a potem zostałam zatrudniona. Teraz jestem na stanowisku dziennikarza.

 

R: Dziękuję.

 

M.H: Dziękuję bardzo.